wtorek, 12 lipca 2016

Złoto Maroka czyli kilka słów o olejku arganowym

Witajcie!

Lato w pełni a my wciąż walczymy ze znalezieniem cennych, wolnych chwil na przygotowanie postów. Pomysłów mamy sporo ale nadgodzin, dodatkowych obowiązków służbowo-uczelnianych także nie mało. Ale motywujemy się wzajemnie i pracujemy nad systematycznością! Od teraz.

Sezon urlopowy w pełni i pewnie większość z Was wybierze beztroskie leniuchowanie na słońcu czy aktywny sposób spędzania wolnego czasu. Niezależnie gdzie los Was wyrzuci warto zaopatrzyć się w odpowiednią ochronę wrażliwej na promienie słoneczne skóry. Dobrze wiemy, że witamina D jest dla organizmu bardzo potrzebna stąd staramy się nie uciekać cały czas ze słońca (tylko w godzinach południowych). Istotne jest właściwie zabezpieczenie skóry np. poprzez zastosowanie odpowiednich produktów. Ogólnie rzecz biorąc zachęcam Was do zastosowania produktów gotowych o prostym składzie. Mowa o olejach. Dziś bohaterem wpisu jest olej arganowy.



Dzięki witaminie E przeciwdziała procesom starzenia się skóry, wpływa na regenerację naskórka (płaszcz hydrolipidowy). Korzystny dla osób z trądzikiem, ponieważ reguluje wydzielanie sebum. Olej arganowy docenią osoby o suchej, skłonnej do podrażnień skórze. Wpływa na poprawę elastyczności skóry.

Świetnie sprawdzi się także w pielęgnacji całego ciała (zmniejsza blizny i rozstępy, znacznie redukuje miejsca pokryte cellulitem). Kobietom z włosami cienkimi i matowymi także powinien przypaść do gustu. Można go wsmarować w skórę głowy (wzmocni cebulki), nałożyć olej przed myciem lub po prostu zabezpieczyć nim końcówki.


Na koniec rada dla mam, warto zamienić drogeryjne mleczka, olejki dla maluchów właśnie na olej arganowy. Pielęgnuje skórę po AZS, egzemie i łuszczycy. W przypadku niemowląt (i nie tylko) można zastosować masaż olejkiem, dodać go do kąpieli lub wsmarować. Dzięki naturalnym składnikom dziecko nie ma styczności z barwnikami, konserwantami, które mogą spowodować alergię.

Moja opinia:
Stosuję olej regularnie od ponad 1,5 miesiąca. Nakładam go wraz z keratyną na suchą, oczyszczoną skóre twarzy wieczorem. Cera jest lepiej nawilżona, rzadziej zdarzają się niespodzianki. Z reguły związane tylko z comiesięcznym wahaniem nastrojów 'miesiączkowych'.

A jaki Wy polecacie olej?

1 komentarz:

  1. Ja lubię stosować go na wszelkie ranki, otarcia i niedoskonałości, bo świetnie daje sobie z nimi radę!

    OdpowiedzUsuń