Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

Szybki wzrost endorfin - czy to możliwe?

Witajcie :)


Po długim i męczącym dniu każdy z nas zasługuje na chwilę relaksu. Są różne metody rozładowania stresu (bieganie, film, spacer itp). Dziś chciałabym Wam przybliżyć działanie masażera do głowy.

Trafiłam na niego przypadkiem w chińskim sklepie i nie sądziłam, że będzie tak skuteczny. Wygląda bardzo niepozornie i kosztuję dosłownie parę złotych. Jakiś czas temu można było spotkać go w Biedronce.

Jedną z głównych zalet masażera jest niwelowanie zmęczenia (wzrost endorfin - hormony szczęścia). Pobudza krążenie krwi (usuwa martwy naskórek) dzięki czemu dotlenia cebulki włosów. Wiele z nas, może zauważyć szybszy porost włosów i pojawienie się baby hair. W taki sposób możemy też zaaplikować wcierkę do włosów, np. Jantar. Czytałam też, że masażer pozwala zmniejszyć bóle głowy. Masaż głowy poprzez pobudzenie do działania zakończeń nerwowych zlokalizowanych w tkankach pokrywających naszą głowę stymuluje obwodowy układ nerwowy. Wskazany przy takich chorobach jak udar mózgu, stwardnien…

Moja pielęgnacja włosów ♥

Witajcie Kochani! ;-)

Dzisiejszy post poświęcony będzie pielęgnacji moich włosów. Pokaże Wam jakich używam kosmetyków oraz krótko przedstawię swoją opinię o każdym produkcie, który stosuję.

Zacznę może od tego, że mam włosy niskoporowate, "trudne" - a mianowicie szybko przetłuszczające się. W związku z tym wymagają one codziennego mycia. Co prawda już się do tego przyzwyczaiłam, ale w ostatnim czasie staram się ograniczyć ich mycie do dwóch dni.
Przetłuszczające się włosy to moja największa zmora, ale mają też one swojego ogromnego plusa czyli są proste jak "druty", więc nie mam konieczności używania prostownicy. ;-)

Tu zdjęcie moich włosów chwilę po umyciu i wysuszeniu :)




Teraz pora na pielęgnację ;)






1. Szampon Babuszki Agafii do włosów tłustych. Długo szukałam idealnego szamponu dla moich trudnych włosów. Chciałam znaleźć produkt, który chociaż w małym stopniu przedłuży ich świeżość. Pewnego dnia wybrałam się do sklepu zielarskiego i wdałam się w małą pogawędkę ze spr…

Dlaczego warto wypróbować lakier do paznokci Safari?

Lakiery do paznokci z Safari sprawdzą się u osób, które lubią często zmieniać kolor płytki. Za około 4 zł dostaniemy produkt, który na paznokciach wytrzyma nam 2-3 dni. Dużym plusem jest także to, że nie zasychają w pojemniczku. Osoby niecierpliwe z natury (niewątpliwie zaliczam się do tej grupy) docenią fakt, że lakier szybko schnie na paznokciach. Nie odbarwia płytki. Przy niektórych kolorach jedna warstwa jest wystarczająca do pokrycia. Safari rozprowadza się równomiernie. Bez problemu dostaniemy go w większości sklepów drogeryjnych. Co najważniejsze, nie zawiera w składzie toluenu, formaldehydu oraz dibuthylphtalate. Ciekawa alternatywa dla kogoś chętnie zmieniającego kolor paznokci.

Ginger Coat

Zimowa sceneria. Cudowna pogoda. Nareszcie możemy nacieszyć się prawdziwą zimą. Śnieg dookoła. Coś wspaniałego ;-) 
Dziś chciałam się Wam pochwalić moją pierwszą stylizacją na nowym blogu.
Postawiłam na płaszcz w kolorze rudym z domieszką szarej chusty, która idealnie współgra z całością. Kraciana chusta - "must have" tego sezonu jest naprawdę idealnym dodatkiem do płaszczy czy kurtek, a co najważniejsze jest idealna na taką pogodę.
Kolejnym nieodłącznym elementem tego sezonu są kozaki nad kolano, w których jestem zakochana po uszy. Rewelacyjnie podkreślają całość stylizacji. Akcentu całemu zestawowi dodaje różowa szminka (Golden Rose). Mam nadzieję, że Wam się podoba ;-)


Zmykam szykować się na koncert. Widzimy się w komentarzach.
Przesyłam buziaki, Emila ;)

Płaszcz-Bershka  Chusta-allegro  Kozaki-Deezee.pl  Koszula-New Yorker  Spodnie-C&A



Mój ulubieniec - odżywka pielęgnacyjna Garnier - olejek z awokado i masło karite

Witajcie! Rozpoczynamy nowy projekt. Mamy nadzieję, że taka mała cząstka blogosfery przypadnie Wam do gustu. Będzie to mieszanka różnych kobiet. Trochę mody, naturalnej pielęgnacji, makijażu ale będzie też czas na trudne rozmowy dotyczące naszego zdrowia.
Wpisy rozpoczynam ja – Ruda. Tak będzie nam prościej w komunikacji. Interesuję się pielęgnacją, często stosuję się do rad włosomaniaczek i jak wszystkie trzy mam bzika na punkcie naturalnej, wewnętrznej suplementacji.

Pierwszy wpis chciałam poświęcić odżywce do włosów. Jest to jeden z moich ulubieńców. Za jakiś czas opiszę Wam swoją strukturę włosów i liczę, że znajdę siostrę włosową. J W Internecie możemy znaleźć pełno wpisów dla temat tego produktu. Ale chciałabym dorzucić też parę słów. Z natury mam włosy wysokoporowate, farbowane, z natury lekko falowane, długość parę cm za zapięcie stanika. Nie miały one ze mną łatwego życia (więcej informacji we włosowej historii). Ale wydaje mi się, że teraz powoli zaczynamy się ze sobą dogadywa…