środa, 27 lipca 2016

Jak zostałam młodym działkowcem? Czy realizuję cele życiowe?

Witajcie :)

Gdyby ktoś powiedział mi rok temu, że zostanę "młodym" działkowcem zaśmiałabym się mu w twarz. Nigdy nie miałam w sobie tyle samozaparcia, aby siać, plewić i zbierać plony. Szybko traciłam zapał i dawałam za wygraną. Pomysł wpadł całkiem przypadkowo. Na wiosnę przejechaliśmy się na ogródki działkowe, którymi nikt się nie zajmował. Nie potrzebowaliśmy dużo czasu, żeby podjąć decyzje o ogarnięciu terenu. Wizja własnych owoców i warzyw (chociaż w małym stopniu) radowała mi serce więc zakasaliśmy rękawy i zaczęliśmy działać.

Jak widzicie, na początku nie było łatwo.



W sumie nie było momentu, żebyśmy stracili wiarę, że nasz pomysł ma szansę realizacji. W gorszych chwilach wzajemnie się motywowaliśmy, żeby jechać, skopać, wyciąć i uporządkować. W końcu zachciało się własnych upraw eko. 


Działkę podzieliliśmy sobie na część warzywną i owocową. Mierząc siły na zamiary rozpoczęliśmy od dwóch prostokątów upraw. Posadziliśmy też drzewka owocowe. Kto bardziej bystry zauważy przedmiot zdecydowanie mało ekologiczny. Cóż...wydało się. 

Na wiosnę udało się działkę kilka razy skosić i zaczęła nabierać barw.

Jak widzicie w tle, przygotowane są już dwie kolejne części na posadzenie roślinek. 


 Bardzo słodkie pomidorki. Polecam zasadzić u siebie. Nie wymagają dużo pracy a są przepyszne w smaku i oczywiście zdrowe!

 Pomysł z oponami jak dla nas nowatorski ale wszystkim przypadł do gustu (skromność przeze mnie przemawia).

 Na wiosnę byliśmy na targach ogrodniczych i zakupiliśmy takiego kwiatka. Nie pamiętam nazwy, może kojarzycie? Zapach jak w kwiaciarni, Uwielbiam :D


Nie namawiam Was oczywiście na zakładanie własnych ogródków (nie każdy ma gdzie) ale dzisiejszym postem chciałam udowodnić, że można czasem iść za ciosem i spełnić swoje zamierzenia. Spróbować, konsekwentnie dążyć do czegoś i pracować. Ja tej umiejętności jeszcze nie posiadłam ale cały czas się uczę. Początkowo szalony pomysł bawienia się w działkowca spotkał się z półuśmieszkiem znajomych. Jednak z czasem zauważyli, że nie był to tygodniowy kaprys a trochę dłuższa przygoda. Teraz nam dopingują. Zachęcam Was do spełniania własnych pragnień, życzeń i marzeń. Każdy z nas ma inne, wyjątkowe i właściwie tylko od nas zależy czy uda się je zrealizować.

Tylko ja potrafię od koszenia trawy i sprzątania działki przejść płynnie do psychoanalizy. ;)



Czy są tu działkowcy? A może udało się Wam zrobić coś, żeby spełnić swoje zamierzenia? Chwalcie się w komentarzach. 

Pozdrawiam
Ruda1990 

niedziela, 17 lipca 2016

Wycieczka na zamek do Iłży :)

Witajcie Kochani :)

Dzisiaj będzie krótko. Chciałam się z Wami podzielić małą fotorelacją z dzisiejszej wycieczki z moim ukochanym. Byliśmy na zamku w Iłży. Ciche, spokojne miejsce, idealne do spędzenia niedzielnego popołudnia. Dużo pięknych widoków jak na tak małe miasteczko.
Warto zobaczyć :)

Buziaki, Emila.









 Miałam na sobie:
T-shirt - Cropp
Marynarka - podobna tu: KLIK
Jeansy - Goodies
Espadryle - HOUSE 
Torebka - HOUSE



wtorek, 12 lipca 2016

Złoto Maroka czyli kilka słów o olejku arganowym

Witajcie!

Lato w pełni a my wciąż walczymy ze znalezieniem cennych, wolnych chwil na przygotowanie postów. Pomysłów mamy sporo ale nadgodzin, dodatkowych obowiązków służbowo-uczelnianych także nie mało. Ale motywujemy się wzajemnie i pracujemy nad systematycznością! Od teraz.

Sezon urlopowy w pełni i pewnie większość z Was wybierze beztroskie leniuchowanie na słońcu czy aktywny sposób spędzania wolnego czasu. Niezależnie gdzie los Was wyrzuci warto zaopatrzyć się w odpowiednią ochronę wrażliwej na promienie słoneczne skóry. Dobrze wiemy, że witamina D jest dla organizmu bardzo potrzebna stąd staramy się nie uciekać cały czas ze słońca (tylko w godzinach południowych). Istotne jest właściwie zabezpieczenie skóry np. poprzez zastosowanie odpowiednich produktów. Ogólnie rzecz biorąc zachęcam Was do zastosowania produktów gotowych o prostym składzie. Mowa o olejach. Dziś bohaterem wpisu jest olej arganowy.



Dzięki witaminie E przeciwdziała procesom starzenia się skóry, wpływa na regenerację naskórka (płaszcz hydrolipidowy). Korzystny dla osób z trądzikiem, ponieważ reguluje wydzielanie sebum. Olej arganowy docenią osoby o suchej, skłonnej do podrażnień skórze. Wpływa na poprawę elastyczności skóry.

Świetnie sprawdzi się także w pielęgnacji całego ciała (zmniejsza blizny i rozstępy, znacznie redukuje miejsca pokryte cellulitem). Kobietom z włosami cienkimi i matowymi także powinien przypaść do gustu. Można go wsmarować w skórę głowy (wzmocni cebulki), nałożyć olej przed myciem lub po prostu zabezpieczyć nim końcówki.


Na koniec rada dla mam, warto zamienić drogeryjne mleczka, olejki dla maluchów właśnie na olej arganowy. Pielęgnuje skórę po AZS, egzemie i łuszczycy. W przypadku niemowląt (i nie tylko) można zastosować masaż olejkiem, dodać go do kąpieli lub wsmarować. Dzięki naturalnym składnikom dziecko nie ma styczności z barwnikami, konserwantami, które mogą spowodować alergię.

Moja opinia:
Stosuję olej regularnie od ponad 1,5 miesiąca. Nakładam go wraz z keratyną na suchą, oczyszczoną skóre twarzy wieczorem. Cera jest lepiej nawilżona, rzadziej zdarzają się niespodzianki. Z reguły związane tylko z comiesięcznym wahaniem nastrojów 'miesiączkowych'.

A jaki Wy polecacie olej?